Niezależnie od poglądów politycznych bydgoscy aktywiści walczyli przeciwko przesunięciu w czasie budowy trasy ekspresowej S-5.
Niezależnie od poglądów politycznych bydgoscy aktywiści walczyli przeciwko przesunięciu w czasie budowy trasy ekspresowej S-5.
Miały pojawić się setki, nawet tysiące osób, by solidarnie walczyć o bydgoską "ekspresówkę". Na przejście dla pieszych na ulicy Wyszyńskiego przyszło około dwustu osób. Przez ponad półgodziny maszerowali z transparentami po pasach. Próba zablokowania ruchu nie była zbyt skuteczna. Policja wytyczyła objazdy i kierowała duże samochody innymi trasami. Sami protestujący wątpili w powodzenie akcji.
Nowy wojewoda Kujawsko-Pomorskiego, Ewa Mes spotkała się parlamentarzystami. Nie wiadomo jednak jaki skutek przyniesie rozmowa. Sam projekt 130-kilometrowego odcinka trasy może kosztować nawet 80 milionów złotych, a jego przygotowanie potrwać ponad rok.





