środa, 23 marca 2011 15:00
Miało być kulturalnie, a może być tandetnie. Jeśli plotki się potwierdzą z młynów Rothera powstanie market.

Jak mówi polskie przysłowie w każdej plotce jest ziarno prawdy. Pod koniec tygodnia dowiemy się, czy było to ziarno maku czy grochu. Już jakiś czas temu miasto obiegła pogłoska, że na zapleczu dawnej Jutrzenki, na rogu ulic Warmińskiego i Focha ma powstać nowoczesne centrum handlowe. Wykopano nawet ogromną dziurę, wyburzono kilka budynków i póki co cisza. Jeśli ten plan wejdzie w życie część kamienic z ulicy Warmińskiego zostanie wyburzona, a na przeciwko wejścia do zakładów energetycznych, z bramy do Jutrzenki będziemy mieli główny wjazd do marketu. Są to jedynie niepotwierdzone plotki, bo nieznany jest ani wykonawca, ani właściciel terenu.
Kolejna wieść gminna głosi, że firma Nordic Development zmieniła nieco koncepcję zagospodarowania młynów Rothera. Ekskluzywny hotel z apartamentami mógłby być nierentownym przedsięwzięciem. O wiele pewniejsze byłoby wykorzystanie takiej przestrzeni pod galerię handlową lub market. Nie wyklucza się połączenia tych dwóch rozwiązań. Największym problem będzie stanowił brak miejsc parkingowych, a nawet wygospodarowanie przestrzeni pod jego budowę.
Konsultacje z Miejską Pracownią Urbanistyczną i ratuszem trwają. Prezydent ma zadecydować co dla miasta jest najlepsze. W przypadku obu tych pogłosek, każdy zapewnia, że nowa galeria nie będzie niczym szpecącym, że będzie swoim kształtem przypominać Galerią Drukarnia. Szczerze mówiąc mnie to wcale nie uspokaja. Bydgoszcz ma już najwięcej metrów kwadratowych powierzchni handlowej przypadającej na jednego mieszkańca w całej Polsce. W każdej większej aglomeracji ucieka się z molochami na obrzeża miasta, a u nas przygotowuję się z nich centralnie położoną atrakcję turystyczną. Drukarnia wciśnięta w tą przestrzeń łyżką do butów, Focus miał zdobić, ale wygląd to kwestia gustu. Jeśli któraś z powyższych plotek okaże się być prawdą, to z bydgoskiego centrum zrobi się centrum handlowe. A może warto pomyśleć co będzie za dziesięć, może dwadzieścia lat. Zafundujemy sobie wielkie hale, których gdy przestaną być rentowne nie da się w żaden logiczny sposób wykorzystać.
Tekst
Agata Sałacińska
Zdjęcia
Radosław Sałaciński

To były targi elegancji, kunsztu i dobrego smaku. Proste rozwiązanie jak spełnić marzenia przyszłej panny młodej.
Dodaj tą stronę do swojego profilu...
Dodaj komentarz
Komentarze
TROCHĘ KULTURY I ROZRYWKI TEMU MIASTU DAJCIE !!!!!!!!!!!!!!! !
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.