niedziela, 31 października 2010 13:00
Bydgoska policja wciąż szuka sprawców trzech napadów do jakich doszło w minionym tygodniu. Jeszcze nie wiadomo, czy trzech różnych rozbojów dokonali ci sami napastnicy.
W miniony piątek w odstępach zaledwie kilku godzin doszło w Bydgoszczy do trzech zuchwałych napadów. Pierwszy miał miejsce około godziny 9.00 na ulicy Przyjaznej. Zamaskowany sprawca zrabował z agencji PKO 5.700 złotych. Poturbował przy tym interweniującą klientkę. Cichy alarm zareagował prawidłowo. Polica przybyła na miejsce zdarzenia bardzo szybko. Niestety pomimo pomocy psa tropiącego nie udało się natrafić na ślad rabusia. Właściciel pechowej placówki powiedział w rozmowie z reporterem, że wkrótce zamknie pechową ajencję. Stwierdził poza tym, że jest najwyższy czas, aby zastanowić się nad funkcjonowaniem tego typu punktów obrotu gotówką. W naszym województwie doszło w tym roku do całej serii podobnych napadów. Jego zdaniem należy się zastanowić, czy tego typu punkty nie stanowią zbyt wielkiego niebezpieczeństwa dla życia klientów i pracującego w nich personelu.
Dwie godziny po napadzie na Wyżynach dwóch rabusiów obrabowało doręczyciela przy ulicy Konduktorskiej. Rabusie zastraszyli listonosza przedmiotem przypominającym pistolet i zabrali mu pieniądze przeznaczone na renty i emerytury. Nasuwa się w tym momencie pytanie czy pracownicy poczty powinni nosić ze sobą duże sumy pieniędzy. W XXI wieku tego typu operacje powinno załatwiać się przelewami bankowym. Listonosz w czasie napadu stracił również swój prywatny telefon komórkowy.
W godzinach popołudniowych, około 13.00 nieznani rabusie napadli na kiosk przy ulicy Kolbego. Tym razem ich łupem padła niewielka suma pieniędzy i kilka paczek papierosów. - Mundurowi cały czas szukają sprawców tych napadów. Przesłuchaliśmy już kilkunastu świadków. Cały czas sprawdzamy wszystkie ślady. Bierzemy pod uwagę hipotezę , że napady te mogły być dokonane przez te same osoby. Do tej pory nie postawiono jednak nikomu zarzutów. Cały czas intensywnie pracujemy nad sprawą. Robimy wszystko co w naszej mocy żeby jak najszybciej ująć tych złodziei – informuje nadkomisarz Maciej Daszkiewicz, z zespołu prasowego K.W. Policji w Bydgoszczy.
Tekst
Miłosz Sałaciński
Zdjęcia
Radosław Sałaciński
| « poprzednia | następna » |
|---|