Rafał Bruski przedstawił swoją wizję tegorocznego budżetu miasta. Nie napawa on optymizmem.
Obejmując fotel prezydenta Rafał Bruski zapowiedział, że projekt budżetu jaki zostawił jego poprzednik jest niewykonalny. Najważniejszą rzeczą dla Bruskiego było jak najszybsze skorygowanie miejskich wydatków i oszacowanie realnych przychodów. Po długich tygodniach analiz znamy wizję bydgoskich inwestycji.
Zacznijmy od krótszej listy tego co będzie w najbliższym roku realizowane. Zamiast planowanej budowy 3 orlików, powstanie 6. Więcej funduszy będzie przeznaczonych na wsparcie spółek BTBS i LPKiW. Miejskie kluby sportowe też dostaną większe dofinansowanie. W budżecie zapisano o 2,5mln złotych więcej na promocję miasta. Na duży zastrzyk funduszy może liczyć także ZDMiKP. Miasto zapłaci o 16mln więcej za odszkodowania za przejęte nieruchomości i grunty pod inwestycje.
Nie będzie zapowiadanego dofinansowania do ceny wody i ścieków. Do ośmiu z dwudziestu dwóch zmniejszyła się pula na budowę uliczek osiedlowych. Przebudowa ulicy Nakielskiej oraz budowa Nowogrudziądzkiej będą musiały poczekać na kolejne lata. Generalny remont Chodkiewicza i Gdańskiej nie będzie już generalny. Nie wiadomo czy budowa linii tramwajowej do dworca nie zwolni, bo finansiści obcięli budżet na ten cel o ponad 13mln złotych. Fani łyżwiarstwa będą musieli jeszcze poczekać, bo budowa lodowiska przy ulicy Bronikowskiego stanie w miejscu, a ponad 2mln dotacji od marszałka do niego wrócą. Nadbrzeże Brdy nie będzie odnawiane i zagospodarowywane. Prezydent wycofuje się również z projektów przebudowy płyty Starego Rynku. W tym ostatnim przypadku może i dobrze.
Teraz nad projektem budżetu będą debatowali radni. Ostateczna decyzja o tym jak będzie wyglądał tegoroczny budżet zapadnie w lutym.
Zacznijmy od krótszej listy tego co będzie w najbliższym roku realizowane. Zamiast planowanej budowy 3 orlików, powstanie 6. Więcej funduszy będzie przeznaczonych na wsparcie spółek BTBS i LPKiW. Miejskie kluby sportowe też dostaną większe dofinansowanie. W budżecie zapisano o 2,5mln złotych więcej na promocję miasta. Na duży zastrzyk funduszy może liczyć także ZDMiKP. Miasto zapłaci o 16mln więcej za odszkodowania za przejęte nieruchomości i grunty pod inwestycje.
Nie będzie zapowiadanego dofinansowania do ceny wody i ścieków. Do ośmiu z dwudziestu dwóch zmniejszyła się pula na budowę uliczek osiedlowych. Przebudowa ulicy Nakielskiej oraz budowa Nowogrudziądzkiej będą musiały poczekać na kolejne lata. Generalny remont Chodkiewicza i Gdańskiej nie będzie już generalny. Nie wiadomo czy budowa linii tramwajowej do dworca nie zwolni, bo finansiści obcięli budżet na ten cel o ponad 13mln złotych. Fani łyżwiarstwa będą musieli jeszcze poczekać, bo budowa lodowiska przy ulicy Bronikowskiego stanie w miejscu, a ponad 2mln dotacji od marszałka do niego wrócą. Nadbrzeże Brdy nie będzie odnawiane i zagospodarowywane. Prezydent wycofuje się również z projektów przebudowy płyty Starego Rynku. W tym ostatnim przypadku może i dobrze.
Teraz nad projektem budżetu będą debatowali radni. Ostateczna decyzja o tym jak będzie wyglądał tegoroczny budżet zapadnie w lutym.





