Mężczyzna z bronią napadł na lombard przy ulicy świętojańskiej. Takie zgłoszenie otrzymał dyspozytor policji od jednego z roztrzęsionych świadków zdarzenia. Na miejsce niezwłocznie zostały skierowane najbliższe patrole policji. Takie sceny rodem z filmu akcji rozegrały się w południe w centrum miasta. Po dotarciu na miejsce policja wkroczyła do środka. Zdziwiony wizytą policjantów właściciel wyjaśnił, że do żadnego napadu nie doszło. Jeden z potencjalnych klientów lombardu chciał tylko sprzedać wiatrówkę. Gdy spotkał się z odmową kupna wyszedł trzymając w ręku broń. Przechodząca w tym samym czasie kobieta wystraszyła się mężczyzny i zadzwoniła po policję.




