Jacek Kurski z Solidarnej Polski spotkał się w salce MBKM z mieszkańcami Fordonu.
Spotkanie z europarlamentarzystą odbyło się w sali katechetycznej Kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Królowej Męczenników. Wziął w nim również udział poseł Bartosz Kownacki. Rozmawiano o programie Solidarnej Polski, wspieraniu rodzin, przedsiębiorczości, opodatkowaniu banków oraz hipermarketów. Swoje wystąpienie Jacek Kurski poświęcił głownie tematyce Unii Europejskiej i jej wpływowi na gospodarkę Polski. Mówca uważa się za eurosceptyka i eurorealistę. Pozytywem UE jest wolny przepływ ludności, a główną wadą przerost aparatu urzędniczego. Machina biurokratyczna stara się narzucić państwom członkowskim idealny jej zdaniem model funkcjonowania zrzeszonych krajów. Europarlamentarzysta przedstawił tezy programowe SP. Dla tej partii kluczowe znaczenie ma sytuacja materialna rodziny. To od niej zależy rozwój demograficzny kraju.
- Największym problemem Polski jest fakt, że kobiety w Polsce boją się mieć dzieci. Przeciętna rodzina ma średnio statystycznie 1,3 dziecka. Polacy w Anglii mają więcej niż dwoje dzieci. Dzieje się to tak dlatego, że jest większa opieka państwa nad rodziną. Są zasiłki na dzieci i dłuższe urlopy wychowawcze. Poza tym wysokość wypłacanych emerytur jest u nas często poniżej minimum socjalnego. Moim zdaniem świadczenia emerytalno – rentowe poniżej jednego tysiąca złotych powinny być wolne od podatku – mówi Kurski.
Jacek Kurski ostrej krytyce poddał politykę obecnej koalicji rządowej. Szczególnie ostro atakował premiera Donalda Tuska. Skrytykował go za „miękką” politykę zagraniczną, która nie potrafiła zapobiec likwidacji polskich stoczni i banków.
- Największym problemem Polski jest fakt, że kobiety w Polsce boją się mieć dzieci. Przeciętna rodzina ma średnio statystycznie 1,3 dziecka. Polacy w Anglii mają więcej niż dwoje dzieci. Dzieje się to tak dlatego, że jest większa opieka państwa nad rodziną. Są zasiłki na dzieci i dłuższe urlopy wychowawcze. Poza tym wysokość wypłacanych emerytur jest u nas często poniżej minimum socjalnego. Moim zdaniem świadczenia emerytalno – rentowe poniżej jednego tysiąca złotych powinny być wolne od podatku – mówi Kurski.
Jacek Kurski ostrej krytyce poddał politykę obecnej koalicji rządowej. Szczególnie ostro atakował premiera Donalda Tuska. Skrytykował go za „miękką” politykę zagraniczną, która nie potrafiła zapobiec likwidacji polskich stoczni i banków.
- Obecny premier nie potrafił wykorzystać przewodnictwa Polski w UE. Nie podjął działań związanych z emisją dwutlenku węgla. Nie zadbał o wyrównanie dopłat od hektara dla rolników, w takiej wysokości, jak mają w Niemczech i Francji. Donald Tusk nic nie zrobił w kwestii unieważnienia pakietu klimatycznego. Zaowocuje to tym, że od przyszłego roku polskie elektrownie będą musiały kupować na wolnym rynku limity emisji dwutlenku węgla. Nie wykorzystano w pełni szansy jaką jest gaz łupkowy. Zyski z jego wydobycia mogłyby być wykorzystane na fundusze emerytalne – dodał europoseł.
Jedna z form zdobywania pieniędzy na najpotrzebniejsze wydatki kraju zdaniem europosła jest opodatkowanie banków i hipermarketów. Firmy te zatajają swoje dochody i nie płaca podatków. Małe przedsiębiorstwa natomiast płacą stosunkowo wysokie świadczenia. Uwikłane są przy tym w machinę biurokratyczną nie sprzyjającą małej przedsiębiorczości.
- Problemem dla małych firm jest stawka nawet najniższego ZUS-u . Małe firmy upadają, bo niekiedy ich dochody nie wystarczają na opłacenie należnych składek. Są przykłady firm, które ogłosiły upadłość z powodu braku możliwości elastycznego regulowania należności – zakończył swoje wystąpienie Jacek Kurski.
Europoseł odpowiadał na liczne pytania mieszkańców i zachęcał do działalności w nowo powstającym prawicowym ugrupowaniu - Solidarna Polska. Jedno z pytań z Sali dotyczyło różnicy między PiS a PS. Jacek Kurski powiedział, że postawy partii są bardzo podobne. Różnią się jednak spojrzeniem na Traktat Lizboński, sposobem podejścia do problemów i merytorycznością. Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego są bardzo emocjonalne, osobiste i nieprzemyślane. Kurski skrytykował swojego byłego szefa za to, że namawiał do bojkotu Euro 2012. Ma za złe Kaczyńskiemu, że nie poszedł na spotkanie z Prezydentem w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego.
- Założyłem ze Zbigniewem Ziobro i Tadeuszem Cymańskim nową partię, ponieważ zostaliśmy usunięci dyscyplinarnie z PiS. Zmieniliśmy partię, ale nie poglądy Partia która sześć razy przegrała wybory, nie ma szans na wygranie siódmych. Polsce potrzebne są rządy prawicy, aby naprawić to, co zostało zniszczone przez PO.W naszych strukturach pracujemy aktywni na wielu płaszczyznach. Spotykamy się z mieszkańcami miast i miasteczek. Prezentujemy swoje poglądy i kierunki rozwoju kraju. Innego sposobu nie ma. W mediach najczęściej zapraszają nas na rozmowy, które dotyczą wyłącznie jakiegoś błahego zdarzenia. Dziennikarze pytają nas o ich ocenę. Media nie zabiegają o to, aby przedstawić istotę problemu. Mamy jeszcze 3,5 roku, aby przekonać ludzi do swoich poglądów . Jestem przekonany, że uda się nam wspólnie osiągnąć cel, jakim jest dobro ojczyzny – zakończył swoje wystąpienie europoseł Jacek Kurski.





