Ktoś prawdopodobnie podpalił Ikarusa 280. Egzemplarz, który stanął w płomieniach kursował w Bydgoszczy na linii numer 70.
- Samozapłon nie wchodzi w rachubę, bo sam usunąłem z tego pojazdu akumulatory - mówi Artur Lemański, właściciel muzeum. Na odbudowę nie ma szans. Żywioł uszkodził też parkującego w sąsiedztwie fiata 125p. Straty są duże, bo autobus - jak dowiedzieliśmy się od właściciela - nie był ubezpieczony.
Problem w tym, że muzeum nie ma solidnego ogrodzenia, tylko prowizoryczne. Zdarzały się tam już kradzieże kabli miedzianych oraz elemnentów wyposażenia. Ostatnio ktoś strzelał z wiatrówki do szyb autobusów. - Powodem jest to, że przez moją posesję przebiega droga. Staram się w ratuszu o zmianę planu zagospodarowania terenu - tłumaczy kolekcjoner.
- Samozapłon nie wchodzi w rachubę, bo sam usunąłem z tego pojazdu akumulatory - mówi Artur Lemański, właściciel muzeum. Na odbudowę nie ma szans. Żywioł uszkodził też parkującego w sąsiedztwie fiata 125p. Straty są duże, bo autobus - jak dowiedzieliśmy się od właściciela - nie był ubezpieczony.
Problem w tym, że muzeum nie ma solidnego ogrodzenia, tylko prowizoryczne. Zdarzały się tam już kradzieże kabli miedzianych oraz elemnentów wyposażenia. Ostatnio ktoś strzelał z wiatrówki do szyb autobusów. - Powodem jest to, że przez moją posesję przebiega droga. Staram się w ratuszu o zmianę planu zagospodarowania terenu - tłumaczy kolekcjoner.


