czwartek, 13 października 2011 20:50
Fot. Radosław Sałaciński / Życie Bydgoszczy
Przegrał jako kandydat na senatora, czy utrzyma stanowisko jako przewodniczący Rady Miasta?
Były prezydent Bydgoszczy, Roman Jasiakiewicz w wyborach samorządowych pod skrzydłami Platformy Obywatelskiej wygrał i został mianowany przewodniczącym Rady Miasta. Jednak apetyt przewodniczącego rósł w miarę jedzenia. W wyborach do Parlamentu startował już jako kandydat niezależny. Choć partyjni koledzy byli przeciw, on postanowił walczyć o miejsce w senacie. Jego upór źle odebrano i Jasiakiewicz został najpierw zawieszony, a później usunięty z grona PO. Niestety wybory poszły nie po jego myśli. Nowa ordynacja wyborcza i jedno mandatowe okręgi wyborcze dość brutalnie potraktowały wszystkich ośmiu kandydatów. Wygrać mógł tylko jeden. Niestety dla Jasiakiewicza senatorem z bydgoskiego okręgu został Andrzej Kobiak.
Teraz kiedy Roman Jasiakiewicz nie jest już w partii, która ma większość w Radzie Miasta według PO nie powinien pełnić funkcji jej przewodniczącego. Partyjni koledzy planują już nawet mianowanie nowego przewodniczącego Rady i uważają, że Jasiakiewicz sam powinien ustąpić ze stanowiska. Ten jednak nie planuje takiego ruchu.
Tekst
Agata Sałacińska
Dodaj komentarz