Show summary Hide summary
Na facebookowej grupie „Kolej na Podróż” pojawiło się zdjęcie wnętrza nowego pociągu Nightjet kursującego na trasie Hamburg–Wiedeń, które szybko sprowokowało gorącą dyskusję wśród miłośników kolei. Zamiast tradycyjnych kuszetek wagon wyposażono w małe, zamykane przestrzenie do spania przypominające **kapsuły hotelowe**, co dla jednych jest zaletą, a dla innych wadą.
Głos zwolenników: prywatność i wygoda
Niektórzy użytkownicy chwalili zmianę jako zwiększenie komfortu nocnych przejazdów. Podkreślali, że zamykane kabiny dają poczucie większej **intymności** niż standardowe kuszetki i umożliwiają spokojny sen.
Prywatne kapsuły zamiast kuszetek wywołały podziały wśród miłośników kolei
Andrzej Wajda uznawany za filar III Rzeczypospolitej

W komentarzach pojawiały się entuzjastyczne reakcje: osoby deklarowały, że chętnie podróżowałyby takim składem i wyrażały nadzieję, że podobne rozwiązania pojawią się także na polskich trasach.
Przeciwnicy mówią o ciasnocie i klaustrofobii
Obok pozytywów szybko pojawiła się krytyka. Przeciwnicy opisują kapsuły jako zbyt wąskie, a ich użytkowanie porównywali do uczucia przebywania w zamkniętej, dusznej przestrzeni.

W niektórych wpisach zamknięte kabiny zestawiano z negatywnymi doświadczeniami, jak pobyt w aparacie do rezonansu czy przebywanie w trumnopodobnej przestrzeni. Kilka osób przyznało, że obawia się ataków paniki w tak małym pomieszczeniu.
Co z tego wynika dla podróżnych?
Zdjęcie pokazuje, że operatorzy nocnych pociągów eksperymentują z układem wagonów, próbując pogodzić konieczność efektywnego wykorzystania przestrzeni z oczekiwaniami pasażerów.
Dla podróżnych kluczowe będą dwie kwestie: czy rozwiązanie zapewni wystarczający komfort snu oraz czy producenci i przewoźnicy uwzględnią obawy dotyczące bezpieczeństwa i dostępności dla osób podatnych na klaustrofobię.
Źródło: podroze.onet.pl











