Show summary Hide summary
- Co podpisał prezydent i dlaczego to ważne
- Reakcje rządowe
- Ile realnie zaoszczędzą kierowcy — wyliczenia XTB
- Prognozy biura Reflex — warianty zmian
- Ceny na stacjach — co zastałem w objazdach
- Dlaczego obniżki hurtowe nie zawsze trafiają od razu na pylon
- Dostawy i ryzyko ograniczeń sprzedaży
- Skąd weźmiemy pieniądze na obniżki i jakie będą skutki gospodarcze
- Co warto zapamiętać
Ceny paliw mogą spaść nawet o około 1,20–1,30 zł na litrze już w najbliższy weekend po podpisaniu przez prezydenta ustawy o podatku od nadmiarowych zysków. Przejrzałem prognozy XTB i biura Reflex oraz odwiedziłem kilka stacji — w tekście wyjaśniam, ile realnie mogą zyskać kierowcy i jakie ryzyka nadal wiszą nad rynkiem.
Co podpisał prezydent i dlaczego to ważne
Karol Nawrocki zatwierdził ustawę wprowadzającą tzw. windfall tax — podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. W przemówieniu zażądał szybkich obniżek cen na dystrybutorach i zapowiedział skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej, co oznacza, że przepisy zaczynają obowiązywać od razu.
Obie Lalki zasługują na szacunek — nim Putin wyśle nas na Syberię
Program Ceny Paliw Niżej wraca. Prezydent przedstawił zmiany

Prezydent podkreślił, że środki pobrane od firm mają zostać przeznaczone na obniżenie cen paliw. To przesądza o tym, że rozpoczęcie działania mechanizmu nie zostało wstrzymane z powodu weta czy innych technicznych opóźnień.
Reakcje rządowe
Premier Donald Tusk krótko skomentował, że to zwycięstwo kierowców — według niego Polacy już w weekend powinni płacić mniej za tankowanie. Minister finansów Andrzej Domański poinformował podczas konferencji, iż ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw i że ceny na stacjach mogą spaść o około 1,2–1,3 zł na litrze.
Z drugiej strony politycy i eksperci rządu, m.in. Radosław Sikorski, wskazywali, że przyczyny wyższych cen mają źródło w czynnikach zewnętrznych — m.in. zwyżkach cen ropy i kosztów frachtu — i krytykowali orędzie prezydenta za uproszczenia.
Ile realnie zaoszczędzą kierowcy — wyliczenia XTB
Michał Stajniak z XTB zaznacza, że efekt na cenę końcową będzie zależał od konkretnych decyzji podatkowych. Jeśli rząd przywróci obniżony VAT do 8% (rozwiązanie znane z tarczy antyinflacyjnej), to przybliżone zmiany mogą wyglądać następująco:
- Benzyna 95: z ~8,00 zł do ~7,02 zł/l (spadek około 0,98 zł/l).
- Diesel (ON): z ~9,01 zł do ~7,91 zł/l (spadek około 1,10 zł/l).
Przy tankowaniu 50 litrów daje to oszczędność rzędu ~49 zł przy benzynie (z 400 zł do 351 zł) oraz ~55 zł przy dieslu (z 450,50 zł do 395,50 zł). XTB szacuje także roczne oszczędności: przy 15 tys. km to około 1 030 zł dla benzyny i ~1 160 zł dla diesla (ok. 86–96 zł miesięcznie).
Stajniak ostrzega jednocześnie, że pole manewru leży głównie w VAT; obniżka akcyzy jest formalnie ograniczona, bo polska stawka dla diesla jest już poniżej minimalnego poziomu unijnego, a dla benzyny równa mu.
Prognozy biura Reflex — warianty zmian
Urszula Cieślak z Reflex wskazuje dwa scenariusze zależne od zakresu pakietu osłonowego:
- Wariant maksymalny (VAT + obniżki akcyzy + ceny maksymalne): benzyna 95 mogłaby spaść o ~1,40 zł/l (do ok. 6,67 zł/l), diesel o ~1,20 zł/l (do ok. 7,88 zł/l).
- Wariant umiarkowany (VAT + ceny maksymalne, bez zmian akcyzy): benzyna tanieje o ~1,10 zł/l (do ~6,98 zł/l), diesel o ~0,92 zł/l (do ~8,20 zł/l).
Ceny na stacjach — co zastałem w objazdach
W momencie podpisu ustawy detaliczne stawki osiągnęły historyczne poziomy. Na większości dużych sieci litr benzyny 95 kosztował około 8,19 zł, a diesel sięgał 9,14–9,19 zł. Przyjrzałem się konkretnym ofertom:

| Paliwo | Przykładowe ceny na stacjach (rano) | Uwagi |
|---|---|---|
| Benzyna 95 | 7,80–8,19 zł/l (Auchan najtańszy; Orlen, Circle K, MOL, Shell, Amic najdroższe) | BP: 8,14 zł/l; Carrefour: 8,09 zł/l |
| Diesel (ON) | 8,98–9,19 zł/l (Auchan najtańszy; Carrefour najdroższy) | Orlen/BP/Circle K/MOL/Shell/Amic: ok. 9,14 zł/l |
| LPG | 3,25–3,49 zł/l | Circle K 3,25 zł/l, Orlen 3,49 zł/l |
Zauważyłem także anomalię na stacjach BP — zwykły diesel miał tę samą cenę co odmiana uszlachetniona (Ultimate Diesel) — obie po 9,14 zł/l. W segmencie paliw premium rekordowo drogi był Shell (V‑Power Diesel 9,74 zł/l).
Dlaczego obniżki hurtowe nie zawsze trafiają od razu na pylon
W hurcie pojawiły się już pierwsze przeceny: Orlen obniżył hurtową cenę benzyny o 12 gr, diesla o 11 gr na litrze. To najniższe hurtowe poziomy od ponad dwóch tygodni.
Eksperci alarmują jednak, że właściciele stacji częściej używają tych ruchów do odbudowy marż niż do natychmiastowego cięcia cen detalicznych. Przez ostatnie tygodnie marże były skrajnie niskie lub ujemne, więc stacje próbują odrobić straty.
Dostawy i ryzyko ograniczeń sprzedaży
Obok kwestii podatkowych w grze pozostają problemy logistyczne. Saudi Aramco odwołał część dostaw po atakach na Czerwonym Morzu, co zmusiło Orlen do zakontraktowania 16 awaryjnych transportów z innych kierunków.
- Orlen ostrzega, że zamrożenie cen krajowych może zniechęcić zagranicznych dostawców do wysyłki paliwa do Polski.
- Analitycy sygnalizują zagrożenie spekulacyjnym wywozem tańszego paliwa za granicę i możliwe wprowadzenie limitów sprzedaży na stacjach (np. ograniczenia ilości dla ciężarówek).
Skąd weźmiemy pieniądze na obniżki i jakie będą skutki gospodarcze
Ustawa przewiduje opodatkowanie nadzwyczajnych marż — 60% dla producentów i 50% dla importerów od nadwyżki marży ponad poziom z 2025 roku. Rząd oczekuje, że zebrane w ten sposób dochody wyniosą około 4 mld zł i sfinansują pakiet obniżek w ramach programu CPN (Ceny Paliw Niżej), którego koszt szacowany jest na 5,2 mld zł.
Premier Tusk argumentował, że to sposób na obniżenie cen bez konieczności obciążania budżetu lub rezygnacji z wydatków na obronność. Jednocześnie analitycy Banku Pekao przewidują, że wyższe koszty logistyki przeniosą się na ceny żywności i usług, a pełny wpływ inflacyjny związany ze skokiem cen paliw może ujawnić się w kolejnych kwartałach, nawet do pierwszej połowy 2027 roku.
Co warto zapamiętać
Obecna ustawa otwiera drogę do szybkich obniżek cen na stacjach, ale skala spadków będzie zależała od decyzji rządu dotyczących VAT i ewentualnych innych instrumentów. Kierowcy mogą liczyć na oszczędności rzędu kilkudziesięciu złotych przy jednym pełnym baku; równocześnie ryzyko ograniczeń dostaw i regionalne różnice cen pozostają realnym zagrożeniem.











