Dzierżyński i Duda nad Bugiem. „Przewóz” Stasiuka

Show summary Hide summary

Andrzej Stasiuk po dwanaście latach przerwy wraca do powieści z książką Przewóz. Autor przenosi czytelnika nad Bug w 1941 roku i konsekwentnie podważa łatwe mitologie związane z wiejską przeszłością Polski.

Po długim milczeniu

Ostatnią powieścią Stasiuka była wydana w 2009 r. Taksim. Przez wiele lat sięgał po formy mieszane — reportaż, esej, prozę podróżniczą — aż zdecydował, że chce napisać powieść osadzoną w konkretnej historii. Już kilka lat temu zapowiadał, że akcja rozgrywać się będzie nad Bugiem w 1941 roku, w czasie gdy z jednej strony pojawiają się Rosjanie, z drugiej — hitlerowcy, a tuż obok widnieje Treblinka.

Rozbicie bohaterów i mitów

Stasiuk nie kreuje bohaterów według narodowych rytuałów chwały. W centrum stawia postać przewoźnika – człowieka z pogranicza, który zarabia także na przemycie Żydów. W jego prozie partyzanci i lokalni „bohaterowie” tracą patetyczny blask; autor obnaża dziury w opowieściach o wielkich czynach i demaskuje przesadę historycznych narracji.

Anonimowy przewoźnik przy drewnianej łodzi na rzece
Postać przewoźnika jako centrum opowieści Stasiuka.

Rozdział, który wywołał największe poruszenie, pokazuje plutonowego Siwego i jego grupę. Siwy snuje opowieści o dawnych zwycięstwach, jednocześnie mieszkając w skromnej chałupie i prowadząc życie dalekie od eposu. Stasiuk punktuje mit podboju Wschodu suchą refleksją: ostatecznie z tej „wielkości” niewiele wynikło.

Sceny przemocy i granice pamięci

Książka nie szczędzi opisów brutalności: są sceny ucieczek, chłopskiej zemsty na żołnierzach i momenty, które przypominają o groźbie etnicznych czystek. Autor ogląda wydarzenia z bliska, bez upiększeń. To literatura, która stara się odtworzyć niejednoznaczność ludzkich wyborów w skrajnych warunkach.

Między plebaniami a rzeką

Stasiuk zestawia nadbużański pejzaż z obrazami plebanii i księży topiących rozterki w alkoholu. W jednej z linii narracyjnych – którą recenzent porównuje do prequela Kleru – pojawia się figura duchownego, dla którego rzeczywistość rozstaje się z wiarą. W tle autor odwołuje się też do literackiej tradycji, przypominając Stefana Żeromskiego i jego opisy plebanijnych porażek.

Wnętrze wiejskiej plebanii z kieliszkiem i pustym stołem
Plebania i duchowny — motyw utraty wiary w powieści.

Pamięć, ojciec, duchy

W Przewozie obecna jest także autobiograficzna nuta. Stasiuk rekonstruuje to, co mógł widzieć jego ojciec w lipcu 1941 r., i splata własne wspomnienia wakacji nad Bugiem z podróżami po miejscach pamięci, m.in. w okolicach Treblinki. Książkę zaludniają widma przeszłości — postacie i wydarzenia, które autor „wskrzesza” po to, by zbadać, jak pamięć formuje się z ciszy i domysłów.

Co to znaczy dziś

Przewóz to tekst, który nie tyle odrzuca patriotyczne narracje, ile proponuje inną lekturę przeszłości: bardziej złożoną i często nieprzyjemną. Dla czytelników zainteresowanych pamięcią historyczną książka Stasiuka jest ważnym głosem w dyskusji o tym, jak opowiadamy o sobie i o tym, co wydarzyło się na terenach pogranicza.

Give your feedback

★★★★★

Be the first to rate this post
or leave a detailed review



Życie Bydgoszczy is an independent media. Support us by adding us to your Google News favorites:

Post a comment

Publish a comment