Andrzej Stasiuk przyznał, że zapłakał na wieść o Noblu dla Boba Dylana

Show summary Hide summary

Muzyka od lat towarzyszy Andrzejowi Stasiukowi bardziej niż literatura — twierdzi pisarz, który nagrał z ukraińskim zespołem Haydamaky płytę opartą na tekstach Adama Mickiewicza. W rozmowie z Jackiem Cieślakiem opowiada o swoich muzycznych korzeniach, powstawaniu projektu z „Sonetami krymskimi” oraz o stosunku do Rosji i Ukrainy.

Muzyczne początki i trwałe fascynacje

Stasiuk przypomina, że w młodości jego środowisko tworzyli przede wszystkim muzycy. Pierwszego przyjaciela-pisara poznał dopiero około trzydziestki; wcześniej towarzyszyły mu zespoły i ludzie związani z muzyką. Wspomina pracę w ośrodku socjoterapii na warszawskim Grochowie, gdzie działało kilkanaście kapel — to tam, jak mówi, kształtowała się jego wrażliwość.

Młodzi muzycy podczas próby w garażu
Stasiuk wspomina, że dorastał wśród muzyków i zespołów.

Jego muzyczne upodobania są szerokie. Najchętniej słucha amerykańskich wykonawców i od dawna wraca do twórczości Boba Dylana, którego przyznanie Nagrody Nobla przeżył bardzo emocjonalnie. Z kolei energia Iggy’ego Popa zrobiła na nim ogromne wrażenie — na jednym z koncertów tak się udzielał, że stracił głos.

Muzyka jako rytm literatury

Stasiuk podkreśla, że dla niego literatura powinna przede wszystkim brzmieć. Zwraca uwagę na rytmikę i melodykę tekstu — stąd bliskość do muzyki: trzynastozgłoskowiec, jak zauważa, ma siłę zbliżoną do rapu i doskonale nadaje się do rockowego opracowania. To przekonanie poprowadziło go do współpracy przy albumie, w którym czyta wiersze Mickiewicza.

Powstanie projektu z Haydamaky

Projekt „Mickiewicz–Stasiuk–Haydamaky” zrodził się dzięki propozycji od ukraińskiego zespołu. Stasiuk mówi, że zgodziłby się także na podobną współpracę z innymi muzykami, ale to Haydamaky zaproponowali pierwsi. Zaproszono go do Kijowa na kilkudniowe próby i nagrania; wspomina, że spędził tam ponad tydzień i podczas pracy pojawiła się propozycja włączenia do zestawu „Reduty Ordona”.

Zespół podczas nagrań studyjnych przy konsolecie
Nagrania projektu z Haydamaky odbywały się podczas intensywnych prób i sesji.

W ocenie autora nagranie „Reduty Ordona” wyszło szczególnie mocno — dostrzega w nim uniwersalny motyw utraty wolności. Wśród wybranych utworów znalazły się także mniej oczywiste teksty, jak „Alpuhara” z „Konrada Wallenroda”, co podyktowane było zainteresowaniem zespołu motywami wschodnimi i muzyczną dynamiką tych fragmentów.

Polityka, pamięć i złożone spojrzenie na Wschód

Rozmówca nie ukrywa ambiwalencji wobec Rosji i Ukrainy. Przyznaje, że jeździ do Rosji regularnie i że kontakt z tamtejszą rzeczywistością uświadomił mu głęboko zakorzenioną perspektywę imperialną oraz społeczne przywiązanie do narracji państwowej. Jednocześnie stawia: Ukraina jest mu bliższa — ma tam przyjaciół i w projekcie z Haydamaky dał temu wyraz.

O kwestiach historycznych mówi w tonie refleksji. Przyznaje, że problemów z pamięcią i tożsamością nie da się prostym rozwiązaniem przekreślić — zarówno w odniesieniu do ukraińskiej debaty o Bandera, jak i do bolesnych rozliczeń, jak rzeź wołyńska. Jego postawa wobec trudnych symboli to „rozumiem, ale nie popieram”.

Krym, Mickiewicz i wielowarstwowe inspiracje

Stasiuk wyjaśnia, że w „Sonetach krymskich” dominują pieśni miłosne splecione z pejzażem; w jego ujęciu tkwi w nich zachwyt, który można przenieść na muzykę. Przypomina też mniej znane wątki z biografii Mickiewicza — na przykład jego fascynację światem islamskim i plany utworzenia legionu w Turcji w czasie wojny krymskiej.

W dyskusji o Krymie podkreśla złożoność historycznych decyzji, przywołując m.in. rolę Chruszczowa przy przekazaniu Krymu Ukraińskiej SRR. Zwraca uwagę, że ambiwalentne decyzje i niejasne precedensy są wykorzystywane przez współczesnych aktorów politycznych.

O wydawnictwie i pisaniu

Stasiuk mieszka w Wołowcu, gdzie rozwija się wydawnictwo Czarne, założone przez Monikę Sznajderman „z niczego” — wspomina początki w wiejskiej chałupie bez prądu. Dziś, jak zaznacza, to prężna firma zatrudniająca kilkadziesiąt osób i mająca szerokie grono czytelników.

Sam autor deklaruje, że nie uważa się za poetę, choć przyznaje, że pisze teraz poemat o starości. Pracuje też nad powieścią historyczną osadzoną nad Bugiem w 1941 roku — opowieścią, w której splatają się losy przewoźnika, partyzantów i dylematy pamięci. Chce w niej poruszyć niejednoznaczność historii rodzinnej i społecznej pamięci.

Uwagi końcowe

W całej rozmowie Stasiuk konsekwentnie łączy wrażliwość muzyczną z literacką: dla niego tekst ma przede wszystkim brzmieć. Współpraca z Haydamaky to przykład, jak poezja i muzyka mogą odnaleźć wspólny język — także w kontekście trudnych, współczesnych sporów o historię i tożsamość.

Give your feedback

★★★★★

Be the first to rate this post
or leave a detailed review



Życie Bydgoszczy is an independent media. Support us by adding us to your Google News favorites:

Post a comment

Publish a comment