Show summary Hide summary
W obliczu rosnącej krytyki zjawiska znanego jako sharenting, Ida Nowakowska przyjmuje odmienną postawę. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania z synem Maksymilianem i mówi wprost, że rodzinne kadry sprawiają jej radość.
Dlaczego pokazuje zdjęcia syna
Nowakowska przyznaje, że fotografie dzieci to treści, które ogląda najchętniej. W rozmowie z portalem Kozaczek wskazała, że gdy widzi u znajomych podobne rodzinne ujęcia, naturalnie reaguje polubieniem.
W wypadku w Jurkowie zginął ks. Stanisław Opocki, krajowy duszpasterz Romów
Polska 2050: Śliz przedstawia strategię wobec Hołowni, uchylenia immunitetu i nadchodzących wyborów

Jako przykład wymieniła profil koleżanki z branży, Izabeli Janachowskiej, niedawno powitała dziecko. „Ja uwielbiam widzieć dzieci na Instagramie moich znajomych” — mówiła. Dodała też krótko: Pokazywanie dzieci jak najbardziej mi się podoba.
Gdzie stawia granicę
Mimo sympatii do rodzinnych zdjęć, Nowakowska jasno formułuje swoje zastrzeżenia wobec innych rodzajów treści. Nie ukrywa niechęci do materiałów, które — jej zdaniem — nadmiernie eksponują ciało i wulgaryzmy.
W jej ocenie tego typu publikacje są powierzchowne i mogą wpływać na sposób postrzegania świata przez młodszych odbiorców, zwłaszcza dziewczynki. Jak powiedziała: Czego ja nie lubię? Nie lubię wulgaryzmów na Instagramie, nie lubię nadmiaru gołego ciała.
Kontekst debaty o bezpieczeństwie i prywatności dzieci
Dyskusja o upublicznianiu wizerunku najmłodszych trwa od lat. Eksperci od cyberbezpieczeństwa często przestrzegają przed udostępnianiem zdjęć dzieci w sieci, wskazując na zagrożenia dla prywatności i bezpieczeństwa.

W tym sporze Nowakowska zajmuje wyraźne stanowisko: choć publikuje rodzinne materiały, w innych kwestiach stawia granice. Dla czytelników punkt ciężkości pozostaje ten sam — konieczność rozważenia korzyści z dzielenia się wspomnieniami i potencjalnych ryzyk związanych z obecnością dzieci w mediach społecznościowych.
Co dalej?
Postawa prezenterki pokazuje, że podejście do pokazywania rodzinnych momentów jest dziś różne. Dla jednych to naturalny sposób dokumentowania życia, dla innych — pole do dyskusji o bezpieczeństwie i granicach prywatności.
A wy — jakie macie zdanie na temat publikowania zdjęć dzieci w sieci?












