Show summary Hide summary
Młoda tenisistka z Filipin, Alexandra Eala (18. WTA), odpadła sensacyjnie w drugiej rundzie WTA 500 w Singapurze. Zwyciężczynią okazała się 180. rakieta świata, Tatiana Prozorowa, która wywróciła losy spotkania po trzysetowej walce.
Mecz rozpoczął się tuż przed godz. 13 czasu polskiego. Faworytką była Eala, ale przebieg pojedynku szybko pokazał, że wynik nie będzie oczywisty.
Sensacja na korcie
Magdalena Fręch wygrała w trzech setach — wybitna reakcja Polki w Chinach
Czy Kasia Cichopek pogratulowała Marcinowi Hakielowi kolejnego dziecka? On odpowiada
Początek należał do Prozorowej — Eala przegrywała 1:3, lecz opanowała sytuację i wygrała pierwszą partię 6:4. W drugim secie Filipinka prowadziła 4:2, jednak przeciwniczka odrobiła straty i domknęła tę odsłonę 7:5.

Decydujący set był pełen zwrotów. Zobaczyliśmy aż pięć przełamań, a to oznaczało stałą walkę o każdy gem. Ostatecznie mecz zakończył się sukcesem Prozorowej, która awansuje do ćwierćfinału.
- Wynik: 4:6, 7:5, 6:3 na korzyść Tatiany Prozorowej
Co to oznacza dla Mai Chwalińskiej
Zwycięstwo Prozorowej zmienia układ drabinki w dolnej części turnieju. Maja Chwalińska w ćwierćfinale zmierzy się z Elise Mertens.
Jeśli Chwalińska pokona Mertens — i choć nie będzie faworytką, to scenariusz nie jest niemożliwy — w kolejnym meczu czekać ją będzie triumf z konfrontacji Leylah Fernandez z Mirrą Andriejewą. Eala, która odpadła przedwcześnie, mogłaby być potencjalnym rywalem dopiero w finale, więc jej eliminacja zmniejsza liczbę przebojów, jakie mogły się pojawić na drodze Polki.
Prozorowa zagra teraz o miejsce w półfinale turnieju WTA 500 w Singapurze. Dla obserwatorów zawodów to przypomnienie, że rankingi nie gwarantują wyniku, a każdy mecz układa się indywidualnie.












