Po 11 września papieskie przesłanie: zło i śmierć nie rozstrzygają o ostatnim słowie

Show summary Hide summary

W 25. rocznicę zamachów z 11 września 2001 r. przypominane są głosy kolejnych papieży, którzy zamiast wezwania do odwetu podkreślali potrzebę pokoju, dialogu i pojednania. Ich reakcje miały wymiar symboliczny i moralny w obliczu ataków, które zmieniły bieg współczesnej historii.

Reakcja Jana Pawła II

11 września 2001 r. cztery zamachy terrorystyczne w USA kosztowały życie niemal trzech tysięcy osób. Wtedy papież Jan Paweł II przebywał w Castel Gandolfo; gdy o atakach poinformował go rzecznik Joaquín Navarro-Valls, udał się do pałacowej kaplicy na modlitwę i przesłał telegram do prezydenta George’a W. Busha, nazywając wydarzenia niewyobrażalną grozą tego czasu.

Kaplica z zapalonymi świecami i pustą ławką
Jan Paweł II w reakcji na ataki udał się do kaplicy na modlitwę.

Podczas następnej audiencji generalnej, gdy Plac św. Piotra milczał bez oklasków, papież mówił o „mrocznym dniu” w historii ludzkości i pytał, jak mogą mieć miejsce tak okrutne czyny. Jako odpowiedź wskazywał na Chrystusa jako fundament nadziei, z którego wynika przekonanie, że zło i śmierć nie mają ostatniego słowa.

Rok później Jan Paweł II znów potępił terroryzm jako przejaw nieludzkiego okrucieństwa i podkreślił, że przemoc rodzi jedynie nienawiść i śmierć. Zaznaczył, że jedynie rozum i miłość są właściwymi drogami rozwiązywania sporów między ludźmi i narodami.

Przesłanie zebranych augustianów

We wrześniu 2001 r. w Rzymie obradowała Kapituła Generalna Zakonu św. Augustyna. Wśród uczestników był o. Robert Francis Prevost, który trzy dni po zamachach został wybrany przeorem generalnym zakonu.

Podczas Mszy zamykającej obrady 21 września odniósł się do tragedii dotykającej jego ojczyzny. Ostrzegał, że nienawiść i przemoc będą narastać, dopóki będą istnieć skrajne ubóstwo i niesprawiedliwość społeczna.

Wskazywał też drogę, jaką powinni iść augustianie: zamiast dążyć do zemsty, dawać świadectwo Ewangelii i jej wartościom — jedności, dialogowi, pokojowi i pojednaniu.

Benedykt XVI na Ground Zero

W 2008 r. papież Benedykt XVI odwiedził Ground Zero, zapalił tam świecę i modlił się za ofiary. Prosił o pokój w świecie dotkniętym przemocą i o odwagę do pracy na rzecz świata, w którym miłość i zgoda panują między narodami oraz w ludzkich sercach.

Świeca pamięci na tle Ground Zero
Benedykt XVI i Franciszek modlili się na Ground Zero za ofiary zamachów.

W dziesiątą rocznicę zamachów papież przypominał, że tragedia pogłębiła się przez twierdzenia sprawców, iż działają w imię Boga. Zaznaczył stanowczo, że żadne okoliczności nie mogą usprawiedliwiać aktów terroryzmu i że każde ludzkie życie ma niezbywalną wartość.

Franciszek: pojednanie zamiast odwetu

Franciszek również modlił się na Ground Zero. Podczas wizyty w 2015 r. mówił o namacalnym i rozdzierającym bólu pozostawionym przez zamachy i ostrzegał, że logika przemocy, nienawiści i zemsty rodzi jedynie cierpienie oraz zniszczenie.

Jednocześnie papież wskazywał na nadzieję: przekonywał, że pojednanie i jedność mogą przezwyciężyć nienawiść i podziały. Sześć lat później ponowił apel, by nie pozostawać obojętnym, lecz wyraźnie opowiedzieć się za pokojem — „nigdy więcej wojny, nigdy więcej przeciwko innym, nigdy więcej bez innych”, przypominając, że przyszłe pokolenia będą nas z tego rozliczać.

Wspominane wypowiedzi papieży podkreślają, że reakcja na terroryzm nie sprowadza się do odwetu, ale wymaga stałego wysiłku na rzecz sprawiedliwości społecznej, dialogu i uzdrawiania relacji międzyludzkich — przesłań, które nabierają szczególnego znaczenia przy każdej rocznicy 11 września.

Give your feedback

★★★★★

Be the first to rate this post
or leave a detailed review



Życie Bydgoszczy is an independent media. Support us by adding us to your Google News favorites:

Post a comment

Publish a comment