Show summary Hide summary
Postępowanie dotyczące wydarzeń w warszawskim Szpitalu Południowym jest w toku i — jak zapowiedział prezes Naczelnej Rady Lekarskiej — może zakończyć się w ciągu kilku miesięcy. Sprawa rozgrzała debatę o zarobkach medyków i naruszyła zaufanie do zawodu, a los jednego z zainteresowanych lekarzy pozostaje nierozstrzygnięty.
Śledztwo i jego zakres
Łukasz Jankowski, goszcząc w porannej audycji RMF FM, poinformował, że w postępowaniu wobec personelu Szpitala Południowego przesłuchiwanych jest wielu świadków i możliwe są nowe wątki. Jak dodał, na chwilę obecną nie ma potwierdzenia, by działania służb medycznych doprowadziły do śmierci pacjenta; sprawa jednak wciąż się rozwija.
Magdalena Fręch wygrała w trzech setach — wybitna reakcja Polki w Chinach
Czy Kasia Cichopek pogratulowała Marcinowi Hakielowi kolejnego dziecka? On odpowiada

Prezes NRL przypomniał, że po zakończeniu postępowania możliwe są różne konsekwencje dyscyplinarne — od uniewinnienia, przez upomnienia, aż po zawieszenie lub odebranie prawa wykonywania zawodu — zależnie od ustaleń komisji.
Reforma systemu i odłożone ograniczenia zarobków
W tle afery rząd zdecydował się przesunąć i złagodzić zapowiedziane zmiany w ochronie zdrowia. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda ogłosiła 12-miesięczne vacatio legis dla przepisów ograniczających wynagrodzenia lekarzy, a część propozycji została odłożona.

Jankowski podkreślił, że debata skupiła się zbyt często na poziomie stawek godzinowych, zamiast na systemowych problemach. Wskazał m.in. na zbyt niskie wyceny procedur, konkurencję między szpitalami o ograniczoną liczbę specjalistów oraz częstą konieczność pracy w kilku miejscach jednocześnie.
„Nie chcemy rozmawiać tylko o stawce” — mówił rzeczowo, zaznaczając jednocześnie, że skala różnic w płacach w jednym zakładzie jest niesprawiedliwa i wymaga uporządkowania.
Co z Dawidem Kacprzykiem?
W rozmowie poruszono również sytuację Dawida Kacprzyka, jednego z lekarzy związanych z aferą. Jankowski wyjaśnił, że Naczelna Rada Lekarska nie prowadzi śledztwa personalnego w sensie monitoringu zatrudnienia, i że według jego wiedzy w rejestrze miejsc pracy nie odnotowano zmian dotyczących tego lekarza.
Prezes NRL dodał, że po zamknięciu postępowania zostaną przedstawione wnioski i ewentualne sankcje. Jak mówił, jeśli ustalenia wykażą nieprawidłowości, lekarz powinien ponieść konsekwencje. W jego ocenie w obecnej sytuacji nie powinien pełnić funkcji kierowniczych.
Wpływ na zaufanie do lekarzy
Zdaniem Jankowskiego skala krytyki i medialnej presji uderza w większość uczciwych medyków. Przywołał badania, według których zdecydowana większość lekarzy czuje się niesprawiedliwie traktowana w wyniku nagłośnienia sprawy.
Prezes NRL apelował o wyważone traktowanie środowiska medycznego i skupienie się na długofalowych rozwiązaniach organizacyjnych, a nie jedynie na krótkotrwałych emocjach towarzyszących aferze.












