Show summary Hide summary
Książka Grzegorza Kozaka “Bardini” przybliża życie i karierę Aleksandra Bardiniego — artysty wielkiego formatu, który potrafił łączyć mistrzowski warsztat z autorytatywną postawą pedagoga. To opowieść o człowieku, którego sceniczna klasa i telewizyjna rozpoznawalność kryły dramatyczne doświadczenia rodzinne i wojenne.
Aleksander Bardini w telewizji i na scenie
W latach 70. Bardini był jedną z twarzy polskiej telewizji. W popularnym paśmie „Studio 2” prowadził autorski blok, znany jako Dzień autorski Aleksandra Bardiniego, gdzie oceniając amatorskie prezentacje, łączył fachową krytykę z żywą lekcją warsztatu. Program przyciągał tłumy — telewizyjne transmisje oglądały skupione grupy widzów na dworcach i w kawiarniach.
Magdalena Fręch wygrała w trzech setach — wybitna reakcja Polki w Chinach
Czy Kasia Cichopek pogratulowała Marcinowi Hakielowi kolejnego dziecka? On odpowiada

W oczach publiczności i środowiska teatralnego był przede wszystkim Profesor — autorytet, którego opinia ważyła wiele. Dla współczesnych formatów telewizyjnych jego praca przypominałaby dziś show typu „Master Class”, ale wtedy Bardini pełnił przede wszystkim rolę mistrza i wychowawcy młodych artystów.
Współpraca z Krzysztofem Kieślowskim
Kieślowski zapraszał Bardiniego do filmów, bo – jak sam przyznał — postacie powstawały dzięki istnieniu aktora. Reżyser przypisywał mu bezpośredni wpływ na kreację Ordynatora w „Dekalogu”:
„Ordynator powstał tylko dlatego, że istniał Bardini. Gdybym go nie znał – nie wymyśliłbym tej postaci. Zwłaszcza z jej przeszłością, mającą istotne znaczenie, ponieważ poznajemy przyczyny postępowania ordynatora. I są to powody głębokie.”
Bardini zagrał m.in. mecenasa Labradora w „Bez końca” oraz notariusza w „Białym” z trylogii „Trzy kolory”. W „Podwójnym życiu Weroniki” wystąpił jako dyrygent chóru — rolę, do której batutę użyczył mu Kazimierz Kord. Choć w dzieciństwie kontuzja wyeliminowała go z kariery skrzypka, pozostawał blisko muzyki jako reżyser operowy i juror Przeglądu Piosenki Aktorskiej.
Wybitny pedagog i lista uczniów
Bardini zapisał się w pamięci środowiska jako nauczyciel, który potrafił wydobyć z młodych aktorów to, co najcenniejsze. Wśród jego wychowanków znaleźli się m.in. Jerzy Dobrowolski, Stanisław Tym, Joanna Żółkowska, Jerzy Radziwiłowicz, Bożena Dykiel, Marek Kondrat i Krystyna Janda. Jego telewizyjna realizacja „Trzech sióstr” stała się sceną debiutu dla kilku z nich.
Korzenie, edukacja i przedwojenne lata
Urodzony 28 lutego 1917 roku Aleksander Bardini pochodził z rodziny o zróżnicowanych korzeniach — ojciec wywodził się z Suwalszczyzny, matka była córką kupca z Grodna. Jako młody adept teatru studiował w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej, gdzie uczył się pod kierunkiem Leona Schillera i Aleksandra Zelwerowicza. To tam zbudował fundamenty swojego warsztatu reżyserskiego i aktorskiego.
Wojna i tragedia osobista
Okupacja przyniosła Bardiniemu bolesne straty. Jego rodzice i siostra zostali zamordowani — autor relacji podkreśla, że te doświadczenia miały wpływ na wiele późniejszych ról aktora. W czasie wojny był pracownikiem przymusowym we Lwowie, pomagał jako murarz, a później pracował jako sanitariusz na oddziale chirurgii. Podczas likwidacji szpitala został zmuszony do ucieczki przez niemieckiego żołnierza.

Między okupacją niemiecką a sowietyzacją
Po wkroczeniu Sowietów życie nie stało się łatwiejsze. Żona Bardiniego, Julia Aftanasow, miała pochodzenie niemieckie, co sprowadziło na nią aresztowanie przez NKWD w czasie ciąży. Interwencja Bronisława Dąbrowskiego oraz kontakt z Wandą Wasilewską i przypadkowe „zalecenie” od Berii przyczyniły się do jej zwolnienia. Wkrótce urodziła się córka Maria, nazywana Maliną — postać ważna dla powstania książki Kozaka.
Emigracja i powrót
Po pogromie kieleckim Bardini zdecydował się opuścić Polskę. Przez Monachium trafił do Kanady, gdzie pracował fizycznie i doświadczył trudów emigracyjnego życia, m.in. braku środków na pokrycie kosztów leczenia po złamaniu ręki. Po trzech latach odpowiedział na zaproszenie Leona Schillera i wrócił do kraju, podejmując pracę w Teatrze Polskim i w szkole teatralnej.
Powojenne dokonania artystyczne
W Polsce reżyserował m.in. „Balladynę” oraz pierwsze powojenne wystawienie „Dziadów” w 1955 roku. Jego inscenizacje, często pod silnym wpływem metody Schillera, budziły emocje i debaty, także w kręgach partyjnych. Kozak przypomina także telewizyjne i teatralne osiągnięcia Bardiniego, które ugruntowały jego pozycję jako jednego z najważniejszych pedagogów polskiej sceny.
Biografia Grzegorza Kozaka zbiera te wątki, pokazując postać Bardiniego jako artystę o wielowarstwowej tożsamości: mistrza sceny i filmu, pedagoga cenionego przez kolejne pokolenia oraz człowieka naznaczonego osobistą tragedią i trudną historią XX wieku.












