Show summary Hide summary
W Saksonii-Anhalt Alternatywa dla Niemiec osiągnęła wynik, który przełamuje dotychczasowe polityczne schematy i stawia pytania o dalszy kształt sceny w Niemczech i relacje z Polską. Eksperci wskazują, że skala zwycięstwa ma znaczenie symboliczne i praktyczne, choć bez natychmiastowych, bezpośrednich skutków dyplomatycznych.
Jak przebiegły wybory
W niedzielnym głosowaniu zwyciężyła AfD, uzyskując 43,8 proc. poparcia — ponad dwukrotnie więcej niż przed pięcioma laty, gdy partia sięgnęła po 20,8 proc. Drugie miejsce zajęła CDU, otrzymując 17,2 proc. głosów. W landtagu zasiądą też SPD (9,3 proc.), Zieloni (8,9 proc.) i Lewica (8,6 proc.).
Magdalena Fręch wygrała w trzech setach — wybitna reakcja Polki w Chinach
Czy Kasia Cichopek pogratulowała Marcinowi Hakielowi kolejnego dziecka? On odpowiada

Do końca nie było pewne, czy do parlamentu dostanie się ugrupowanie Sahry Wagenknecht; ostatecznie BSW przekroczyło próg, zdobywając 5,3 proc. Frekwencja wyniosła 78 proc. — najwyżej w byłej części NRD od czasu zjednoczenia kraju.
Skutki dla polityki wewnętrznej
Zdaniem Corneliusa Ochmanna, dyrektora Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, wynik ma poważne implikacje dla niemieckiej polityki i debaty publicznej. Ekspert wskazuje na słabość federalnych rządów i niezrealizowane reformy, które przyczyniły się do wzrostu poparcia dla skrajnej prawicy.
Kluczową rolę przypisuje się lokalnemu liderowi AfD, Ulrichowi Siegmundowi, który — zmieniając podejście partii — prezentował bardziej stonowany, pragmatyczny wizerunek. To, jak mówił Ochmann, pomogło przekonać wyborców, że AfD reprezentuje ich interesy.
Partia jednak nie ma większości i nie jest postrzegana jako partnerka przez ugrupowania głównego nurtu. Nieoczywista pozostaje zatem konfiguracja rządu landowego.
Droga do utworzenia rządu i możliwe scenariusze
Proces formowania gabinetu może potrwać długie tygodnie. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem, według rozmówcy PAP, jest rząd mniejszościowy z Ulrichem Siegmundem na czele, działający dzięki nieformalnemu poparciu Sojuszu Sahry Wagenknecht — BSW (dla Rozsądku i Sprawiedliwości). BSW zapowiedziało, że w trzecim głosowaniu w sprawie kandydatury Siegmunda wstrzyma się od głosu, co może umożliwić jego wybór względną większością.

Wiele zależy także od najbliższych wyborów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i w Berlinie, zaplanowanych na kolejne tygodnie. Ich wynik może zmienić rozmieszczenie sił i opóźnić ostateczne decyzje dotyczące koalicji.
Co to oznacza dla Polski
Ochmann tłumaczy, że w krótkim terminie zwycięstwo AfD nie powinno bezpośrednio zaburzyć stosunków polsko-niemieckich. Jednak — jak podkreśla — triumf partii o nieprzychylnym nastawieniu do Polski wpłynie na atmosferę polityczną i odbiór w Polsce oraz w całej Europie.
Specjalne znaczenie ma fakt, że Saksonia-Anhalt jest regionem partnerskim dla Województwa Mazowieckiego. Ekspert zaznacza, że dalszy los partnerstwa zależeć będzie od tego, czy i jak AfD wejdzie w skład władzy regionalnej oraz jak taki rząd będzie funkcjonował.
Wątpliwości dotyczą także tranzytu pomocy dla Ukrainy, który przebiega przez teren landu. Ochmann uspokaja, że kwestie te leżą w gestii władz federalnych i mają charakter techniczny, więc nawet ewentualne rządy AfD w Saksonii-Anhalt nie powinny automatycznie przerwać transportów.
Jeśli chodzi o wpływ na partie prawicowe poza Niemcami, rozmówca PAP ocenia to jako mało prawdopodobne. AfD nie wysyła żadnych jasnych sygnałów wspierających polityczne siły prawicowe w Polsce czy w innych państwach Europy, a ugrupowania takie jak formacje Giorgii Meloni czy Marine Le Pen nie traktują AfD jako partnera koalicyjnego.
W najbliższych tygodniach polityczne losy Saksonii-Anhalt i efekty tego wyborczego trzęsienia będą zależeć od negocjacji wewnątrzlandowych oraz wyników kolejnych głosowań na szczeblu krajowym.












