Show summary Hide summary
Filip Chajzer i jego młodsza o 21 lat żona, Bianka, wrócili na antenę, by opowiedzieć o pierwszym spotkaniu. W podcaście prezenter ujawnił szczegóły ich szybkiego związku, a 20‑latka przyznała, że przed randką nie miała pojęcia, z kim się umawia — i niemal zemdlała, gdy to zrozumiała.
Początek w Wilanowie
Nowe informacje po badaniach Joana Garcii: Szczęsny w bramce Barcelony
7920‑letnia Bianka Chajzer o pierwszej randce z Filipem: nie znałam cię, sądziłam, że jesteś doktorem
Para przypomniała, że ich pierwsze spotkanie odbyło się w warszawskim Wilanowie. Filip mówił, że chwilowo wrócił z Krakowa do stolicy właśnie po to, by poznać Biankę. W audycji opisali tamten wieczór jako przełomowy dla ich relacji.

Bianka: byłam bardzo zestresowana
Bianka opisała przygotowania do randki jako nerwowe. Powiedziała, że nie interesuje się show-biznesem i «wcześniej w ogóle nie znałam ciebie». Dodała, że na początku myślała, iż Filip to lekarz, i że silne zdenerwowanie sprawiło, iż poczuła, jak «krew z nóg odpływa».
Filip przejmuje inicjatywę
Według nich to prezenter okazał się ratunkiem tamtej nocy. Bianka opisała, że kiedy Filip zaczął rozmawiać, jej stres szybko minął. On z kolei wspominał, że od razu poczuli między sobą dobrą chemię i oboje świetnie się wtedy bawili.
Kino zamiast seansu — i więcej rozmów
Po kolacji para poszła do kina na ekranizację Wichrowych Wzgórz, ale film im nie podpasował. Wyszli z sali i spędzili czas na rozmowie — co, jak skomentowała Bianka, tylko potwierdziło ich wzajemne zauroczenie: woleli siedzieć razem i rozmawiać, niż oglądać ekran.

Co dalej?
Dziś małżeństwo, po ekspresowym ślubie i remoncie mieszkania w Krakowie, chętnie dzieli się historiami z początku związku. Ich opowieść w podcaście pokazała kontrast między medialnym życiem Filipa a nieznajomością świata show‑biznesu przez jego żonę.











