Definitywny koniec myślęcińskiej ciuchci
- Napisał Miłosz Sałaciński
- 2 komentarzy
Rozpoczęła się rozbiórka lokomotywowni oraz demontaż torowiska spalonej dwa lata temu kolejki jeżdżącej po parku.
- Dwa lata temu spalił się warsztat wraz z wyposażeniem. Zniszczeniu uległy dwie lokomotywy, trzy wagony oraz drezyna. Teraz rozpoczęła się rozbiórka elementów infrastruktury kolejki wąskotorowej. Uratowane od ognia wagoniki zostały już sprzedane. Teraz na złom trafi zdemontowane torowisko – informuje Tomasz Gałązka, likwidator majątku spółki zarządzającej kolejką.
Wąskotorówki była atrakcją Myślęcinka od 1996 r. Miasto i PKP jako udziałowcy firmy eksploatującej kolejkę nie są zainteresowane jej funkcjonowaniem. Ciuchcia była nieopłacalna również dla LPKiW.
- Przywrócenie jej do użytku to wydatek prawie 1,2 mln zł. Trzeba byłoby odbudować zaplecze techniczne kupić dwie lokomotywy i dwa wagoniki oraz wyremontować torowisko. Dodatkowo do jej funkcjonowania co roku trzeba byłoby dokładać przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie na dopłaty do biletów – informuje rzecznik prasowy LPKiW, Sandra Tyczyno. - Być może udałoby nam się zebrać pieniądze na uruchomienie kolejki, ale na jej utrzymanie i dokładanie do jej funkcjonowania już nas nie stać – dodaje Tyczyno.
2 komentarzy
-
Kolejki nie będzie , jest w zamian ,zakupiony za zbliżoną kwotę ,zakłucający ciszę i rozpadający się pseudo rollercoaster .
-
Proponuję w to miejsce władzom miasta i dyrekcji LPKiW zwrócić się po fundusze do UE i wydłużyć linię tramwajową.Oby tylko to nie trwało tak długo jak z tą do Fordonu,której tez jeszcze nie ma !!!









