Kto kupił ten mecz?
Spekulacje na temat kupienia meczu tylko zaszkodziły widowisku na stadionie bydgoskiego Zawiszy.
Przed meczem aż kipiało od plotek i mniej lub bardziej potwierdzonych informacji, że władze Zawiszy kupiły mecz z Arką Gdynia. Anonimowy klient postawił w Austrii 100 tys. złotych na wygraną klubu z Bydgoszczy i to różnicą dwóch bramek. W mediach zawrzało. W sprawdzenie prawdziwości tych słów zaangażowano władze PZPN, UEFA i wymiar sprawiedliwości. Sprawy nie udało się wyjaśnić przed rozpoczęciem meczu. W ostatniej chwili na wszelki wypadek zmieniono skład sędziowski. Nie wiadomo, czy w związku z tym pogłoskami sędzia Krzysztof Jakubik z Siedlec, bojąc się podejrzeń o korupcję, za wszelka cenę próbował nie dopuścić do zwycięstwa gospodarzy. Ale faktem jest, że nie uznał gola strzelonego w 8 minucie, twierdząc, że był spalony. A następnie nie podyktował bezspornego karnego na rzecz klubu z Bydgoszczy. Tym samym nie pozwolił na to by gospodarze wygrywali 2:0 i to już w pierwszym kwadransie dobrej gry Zawiszy. Niestety mecz nie należał do bardzo widowiskowych. Pomyłki sędziego w pierwszej połowie podziałały jak zimny prysznic na obie drużyny. Niewiele akcji pod bramką którejkolwiek drużyny, dużo mało efektownej walki w środku pola, sprawiły, że mecz zakończył się wynikiem 0:0. Zawodnicy po meczu nie ukrywali swojego zażenowania, a trener bydgoskiego klubu powiedział wprost, że sędzia zabrał Zawiszy trzy punkty.
http://zyciebydgoszczy.pl/20130407205/kto-kupil-ten-mecz#sigProGalleria9960184533










