Czy brakuje w Bydgoszczy kompetentnych osób, które umiejętnie zarządzały by finansami i inwestycjami?
Nowy prezydent, Rafał Bruski ma nie lada problem. Wybrał trzech swoich zastępców, a czwartego nie może. Stanisław Drzewiecki, szef MWiK okazał się zbyt kontrowersyjny, po tym jak podniósł znacząco cenę wody. Kandydatka numer dwa Iwona Waszkiewicz, jest kuratorem oświaty, ale zbyt mało doświadczona w dziedzinie zarządzania inwestycjami i finansami. Ostatnią deską ratunku miał być Marek Szefler, dyrektor departamentu administracji NBP. Niestety, choć ostatni kandydat wydawałby się najsensowniejszym, to tym razem on odmówił zasłaniając się przyczynami osobistymi.
Funkcja wiceprezydenta odpowiedzialnego za finanse i inwestycje to duża odpowiedzialność, ale również władza i wpływy. Taka osoba musi mieć dobrą reputację, nieskazitelne papiery i dużą kompetencję. Jeśli Rafał Bruski w swoim programie na pierwszym miejscu stawia wyciągnięcie miasta z kłopotów budżetowych to będzie potrzebował nie tyle dobrego finansisty, jak magika. Bo jak wszyscy wiemy z pustego to i Salomon nie naleje. Przed Rafałem Bruskim pierwszy sprawdzian, jak ma wyjść z patowej sytuacji. Takiej funkcji nie może objąć byle kto.
Nowy prezydent, Rafał Bruski ma nie lada problem. Wybrał trzech swoich zastępców, a czwartego nie może. Stanisław Drzewiecki, szef MWiK okazał się zbyt kontrowersyjny, po tym jak podniósł znacząco cenę wody. Kandydatka numer dwa Iwona Waszkiewicz, jest kuratorem oświaty, ale zbyt mało doświadczona w dziedzinie zarządzania inwestycjami i finansami. Ostatnią deską ratunku miał być Marek Szefler, dyrektor departamentu administracji NBP. Niestety, choć ostatni kandydat wydawałby się najsensowniejszym, to tym razem on odmówił zasłaniając się przyczynami osobistymi.
Funkcja wiceprezydenta odpowiedzialnego za finanse i inwestycje to duża odpowiedzialność, ale również władza i wpływy. Taka osoba musi mieć dobrą reputację, nieskazitelne papiery i dużą kompetencję. Jeśli Rafał Bruski w swoim programie na pierwszym miejscu stawia wyciągnięcie miasta z kłopotów budżetowych to będzie potrzebował nie tyle dobrego finansisty, jak magika. Bo jak wszyscy wiemy z pustego to i Salomon nie naleje. Przed Rafałem Bruskim pierwszy sprawdzian, jak ma wyjść z patowej sytuacji. Takiej funkcji nie może objąć byle kto.





