- Byłem zaskoczony ilością pytań. Nie wiedziałem, że tutaj w więzieniu mam tylu fanów. Lubię spotkania gdzie mogę odpowiadać na konkretne i rzeczowe pytania. To spotkanie takie właśnie było! Osadzeni znali moje osiągnięcia, ale również choroby oraz fakty mało znane nawet ludziom na wolności. Cieszę się, że mogłem tutaj być - mówi Paweł Wojciechowski po spotkaniu z osadzonymi.




