34-latek zatrzymany przez kryminalnych z bydgoskiego Śródmieścia usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających i ich rozprowadzania. Mężczyzna posiadał przy sobie 48 woreczków strunowych z zawartością amfetaminy. Za schowek posłużyły mu…majtki.
Kryminalni z bydgoskiego Śródmieścia zatrzymali wczoraj 34-latka, który wedle ich wcześniejszego rozeznania, mógł posiadać przy sobie środki odurzające. W rejonie ulic Dworcowej i Warmińskiego mundurowi zauważyli bydgoszczanina i przystąpili do jego legitymowania. W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami zachowywał się on nerwowo. Funkcjonariusze postanowili udać się wraz z 34-latkiem do komisariatu na bydgoskie Śródmieście. Tam, w trakcie przeszukania, okazało się, że w bieliźnie miał ukryte 48 woreczków strunowych z zawartością białego proszku. Wstępne badania narkotesterem wykazały, że jest to amfetamina. Łączna waga narkotyków wynosiła blisko 40g. Podejrzany usłyszał zarzut przestępstwa, posiadania znacznej ilości środków odurzających, a także ich rozprowadzania. Śledczy będą wnioskować do prokuratury o tymczasowy areszt. Za popełnione czyny może mu grozić nawet do 10 lat pozbawienia wolności.




