Michał Adamski - jeden z najbardziej lubianych prezenterów „Zbliżeń” od pewnego czasu nękany jest dziwnymi telefonami…
Urodził się, uczył i pracuje w Bydgoszczy, choć przez pewien czas kojarzony był z… Toruniem. A to stąd, że przez trzy lata pełnił funkcję kierownika redakcji toruńskiej TVP. Okres ten wspomina jako bardzo ważny i ciekawy w dotychczasowej karierze zawodowej. Ta zaczęła się dla niego w bydgoskim ośrodku telewizyjnym, dokąd trafił po studiach - najpierw na staż. Później, już jako dziennikarz TVP Bydgoszcz, nabierał doświadczenia zawodowego na różnych stanowiskach redakcyjnych, aż w końcu został prezenterem „Zbliżeń”. Jednym z trojga. I jak podkreśla, nie czuje się najważniejszym z nich, gdyż wszyscy są na równych prawach.
Urodził się, uczył i pracuje w Bydgoszczy, choć przez pewien czas kojarzony był z… Toruniem. A to stąd, że przez trzy lata pełnił funkcję kierownika redakcji toruńskiej TVP. Okres ten wspomina jako bardzo ważny i ciekawy w dotychczasowej karierze zawodowej. Ta zaczęła się dla niego w bydgoskim ośrodku telewizyjnym, dokąd trafił po studiach - najpierw na staż. Później, już jako dziennikarz TVP Bydgoszcz, nabierał doświadczenia zawodowego na różnych stanowiskach redakcyjnych, aż w końcu został prezenterem „Zbliżeń”. Jednym z trojga. I jak podkreśla, nie czuje się najważniejszym z nich, gdyż wszyscy są na równych prawach.
To że jego kariera potoczyła się i błyskawicznie i błyskotliwie zawdzięcza ludziom, których spotkał na swojej drodze życia. Nie dość, że były to fantastyczne osoby, to jeszcze dostrzegające w nim „jakiś potencjał”. Dzięki nim mógł sprawdzić się w różnych rolach. Liczy, że ten dobry okres jeszcze się nie zakończył, i mnóstwo ciekawych wyzwań jeszcze przed nim.
-Czy odczuwasz balast, dyskomfort bycia osobą publiczną, znaną, rozpoznawalną?- pytam Michała Adamskiego.
-Jeżeli ktoś mnie rozpoznaje, to raczej rzadko, a już w żadnym wypadku nie postrzegam tego jako jakiegoś balastu. Cieszy mnie, że mogę na żywo porozmawiać z ludźmi. którzy oglądają nasze programy i namawiam ich do pozostania wiernymi „Zbliżeniom” o 18.30.
Od pewnego czasu Michał Adamski nękany jest tajemniczymi, dziwnymi telefonami, które rozdzwaniają się w redakcji „Zbliżeń”. Więcej o tym w materiale wideo…
-Czy odczuwasz balast, dyskomfort bycia osobą publiczną, znaną, rozpoznawalną?- pytam Michała Adamskiego.
-Jeżeli ktoś mnie rozpoznaje, to raczej rzadko, a już w żadnym wypadku nie postrzegam tego jako jakiegoś balastu. Cieszy mnie, że mogę na żywo porozmawiać z ludźmi. którzy oglądają nasze programy i namawiam ich do pozostania wiernymi „Zbliżeniom” o 18.30.
Od pewnego czasu Michał Adamski nękany jest tajemniczymi, dziwnymi telefonami, które rozdzwaniają się w redakcji „Zbliżeń”. Więcej o tym w materiale wideo…




