03. Listopad 2012

RSS Facebook Twitter   

Dopalacze kością niezgody
0 komentarzy Napisz komentarzFilmGaleriaDrukujPoleć ten artykuł
Niedziela, 31. Październik 2010 20:46    autor: Agata Sałacińska    kategoria: Polityka
Bydgoszcz
Prawdziwą wojnę na górze wywołała decyzja wojewody Rafała Bruskiego. Unieważnia ona uchwałę Rady Miasta dotyczącą zakazu handlu dopalaczami. Prezydent Dombrowicz zarzuca swojemu konkurentowi w walce o fotel włodarza miasta koniunkturalizm.

Konstanty Dombrowicz uważą, że wojewoda nie chce chronić życia i zdrowia młodych ludzi. Zdaniem prezydenta Bruski specjalnie odczekał 30 dni by unieważnić tą uchwałę. Gdyby nie czekał do ostatniej chwili, Rada Miasta mogłaby wprowadzić do tekstu uchwały poprawki. Jeżeli wojewoda nie wycofa się zajmowanego stanowiska, wówczas Dombrowicz wystąpi z kolejną inicjatywą. Zwróci się do Rady Miasta z propozycją zaskarżenia decyzji wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego”. Kolejny zarzut jaki prezydent stawia swojemu byłemu zastępcy, to instrumentalne wykorzystywanie w rozgrywkach personalnych wicewojewody Dariusza Kurzawy. Ten ma być podobno nieorientującą się w tych zagadnieniach marionetką w rękach swojego szefa.

Kolejna sesja Rady Miasta odbędzie się 3 listopada. Jest mało prawdopodobne, by udało się punkt poświęcony dopalaczom umieścić w porządku obrad. Prawnicy mieli zastrzeżenia co do użytej przez radnych definicji słowa „dopalacz”. Dombrowicz zapewniał, że miasto sobie z tym faktem poradzi. Bydgoszcz miała być pierwszym miejscem w Polsce wolnym od handlu „artykułami kolekcjonerskimi”. – To skandaliczna decyzja. Jest niezgodna z wolą mieszkańców i reprezentujących ich radnych. Uchwała ta miała przecież na celu chronić życie i zdrowie młodych Bydgoszczanmówił prezydent.

W odpowiedzi na zarzuty prezydenta głos zabrał wicewojewoda Dariusz Kurzawa. Stwierdził, że nawet walcząc w słusznej sprawie należy przestrzegać prawa. - Sprawa jest o tyle jasna, że decyzją rządu na terenie całego kraju materiały te zostały wycofane z obrotu. Kwestie związane z treścią uchwały są już unormowane w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. Nie ma powodu, aby podejmować w tym temacie dodatkowe przepisy porządkowe. Uchwała Rady Miasta spowodowałaby zakaz wprowadzenia do obrotu trudnej do ustalenia ilości różnych środków. Definicja jaką zastosowali radni Bydgoszczy nie została skonstruowana w sposób poprawny. Przepisy powinny w tym wypadku jednoznaczne i jasno wyrażać intencje prawodawcy - uważa Kurzawa.
 
Przeczytano ten artykuł 318 razy
 
 
Komentarze
 
 

Udostępnij ten artykuł
Add to Google Buzz Add to FaceBook






Napisz komentarz
<< Jak zdobyć głosy wyborców? Fordoński radny walczy >>  
Realizzazione CMS