- Niestety, niczego nie dało się już uratować. Spłonęło całe wyposażenie. Na szczęście nikomu nic się nie stało, budynek był pusty. Obiekt działał jedynie latem. Trwa ustalanie przyczyn pożaru. Obiekt jest własnością miasta. Bar prowadził dzierżawca. Straty szacuje się na ok. 65 tys. zł. Spalony budynek jest w tej chwili zabezpieczany przed dostępem niepowołanych osób. Będzie strzeżony przez firmę ochroniarską - informuje Sandra Federowicz Rzecznik prasowy LPKiW "Myślęcinek" Sp. z o.o.






