Bydgoscy policjanci pełniący nocną służbę zauważyli u zbiegu ulic Glinki, a Jana Pawła II otwartego Forda S-maxa. Funkcjonariusze powiadomili o tej sytuacji dyżurnego bydgoskiej policji. Wszystko wskazywało na to, że pojazd został skradziony i z niewiadomych przyczyn porzucony. Informacja ta trafiła do wszystkich patroli w mieście.
- Znajdujący się w pobliżu kryminalni zaczęli sprawdzać pobliski rejon. W trakcie kontroli terenu zauważyli pojazd marki Renault Twingo na łódzkich numerach Samochód poruszał się Aleją Jana Pawła II. Kierujący tym pojazdem szybko zorientował się, że na „ogonie” ma policjantów. Zaczął przyspieszać i wykonywać gwałtowne manewry. Jednak nie udało mu się zgubić funkcjonariuszy. Został zatrzymany przy ulicy Bełzy. W pojeździe tym oprócz kierującego był również pasażer. Na zadawane pytania każdy z mężczyzn podawał inną wersję. W trakcie kontroli wyszło, że oboje byli już notowani w policyjnej bazie. Oskarżeni byli między innymi o kradzieże i włamania. Co więcej, jeden z nich posiadał kradziony telefon komórkowy. Obaj zostali zatrzymani i dowiezieni do policyjnego aresztu. Porzucony ford został poddany oględzinom przez funkcjonariuszy z dochodzeniówki i kryminalistyki. Analiza zebranych informacji i śladów pozwoliła na udowodnienie 36 i 31-latkowi włamania i kradzieży samochodu. Dodatkowo pasażer będzie odpowiadać za przywłaszczenie telefonu. Teraz może im grozić nawet do 10 lat pozbawienia wolności- informuje mł. asp. Przemysław Słomski z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy.
- Znajdujący się w pobliżu kryminalni zaczęli sprawdzać pobliski rejon. W trakcie kontroli terenu zauważyli pojazd marki Renault Twingo na łódzkich numerach Samochód poruszał się Aleją Jana Pawła II. Kierujący tym pojazdem szybko zorientował się, że na „ogonie” ma policjantów. Zaczął przyspieszać i wykonywać gwałtowne manewry. Jednak nie udało mu się zgubić funkcjonariuszy. Został zatrzymany przy ulicy Bełzy. W pojeździe tym oprócz kierującego był również pasażer. Na zadawane pytania każdy z mężczyzn podawał inną wersję. W trakcie kontroli wyszło, że oboje byli już notowani w policyjnej bazie. Oskarżeni byli między innymi o kradzieże i włamania. Co więcej, jeden z nich posiadał kradziony telefon komórkowy. Obaj zostali zatrzymani i dowiezieni do policyjnego aresztu. Porzucony ford został poddany oględzinom przez funkcjonariuszy z dochodzeniówki i kryminalistyki. Analiza zebranych informacji i śladów pozwoliła na udowodnienie 36 i 31-latkowi włamania i kradzieży samochodu. Dodatkowo pasażer będzie odpowiadać za przywłaszczenie telefonu. Teraz może im grozić nawet do 10 lat pozbawienia wolności- informuje mł. asp. Przemysław Słomski z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy.






