Awantura rodzinna zakończyła się interwencją dwóch patroli policji. Potrzebne były kajdanki!
- Napisał Radosław Sałaciński
Oficer dyżurny policji otrzymał o godzinie 17:00 informację o awanturującym się mężczyźnie. Do mieszkania przy ulicy Berlinga wysłany został patrol policji.
Była to typowa awantura domowa. Prawdopodobnie mężczyznę wyprowadził z równowagi fakt, że partnerka nie chciała wpuścić go do mieszkania. Młody człowiek był bardzo agresywny. Konieczne okazało się konieczne wezwanie drugiego patrolu. Dopiero po skuciu kajdankami awanturnik został obezwładniony.









